Samobójstwo tężcowe mojej mamy

Pamiętam gorące lato i moją mamę chodzącą z widłami po gnoju z raną na udzie i brązową strużką krwi ciągnącą się aż do butów. Pomagała przy zwierzętach. Rana była już lekko przyschnięta. Moja mama nigdy nic nie robiła z ranami, pozwalała im krwawić. Mimo iż mieszkaliśmy na wsi. Jej szczepienie na tężec już dawno przestało […]